wac toja wac toja misz masz2 wac toja wac toja misz masz2 wac toja wac toja misz masz2 misz masz2 misz masz2 wac toja wac toja misz masz2 wac toja wac toja misz masz2 wac toja wac toja misz masz2 misz masz2 misz masz2
to motywacja suko wstaje w dzien tak nazywam nadzieje wstaje bo chce kiedys z gory na to patrzec sie
ide przed siebie bo wiem ze dalej moj cel jest dalej miejscem
motywuje mnie mowi ze bedzie great
choc mary te odwiedzaja mnie coraz czesciej
ktore skrzydla mi podetnie
i choc nie widze wiele dzis jestem w drodze na szczyt
cos mowi mi gdyby tak nie bylo nic z tego nie widzial bym
stoje nad kraterem jak by ksiezyc byl mym domem
na dole widze siebie w ciemnosci nieskonczonej
to stworzenie jest jak jego szczescie zagubione
tylko troche nadziei i wiedzy oswietla mu droge
bladzi po omacku ale idzie w dobra strone
gonia i niszcza go te mary pierdolone
kibicuje mu i wieze w niego bo wiem
ze w pore odkryje niebo i stanie tu gdzie ja stoje
nie wiem czym jest jawa czym jest sen
czuje ze jestem jednoczesnie na szczycie i dnie
to co opisuje to podroz ktora przebywam
podroz w walce o rozwoj by wiecej zdobywac
by wiecej przezywac czuje sie jak by to juz bylo
jak by kazde moje marzenie sie juz spelnilo
i czuje to pozwalam sobie poczuc ta moc
to napedza mnie wciaz bo od zawsze chce to dotknac
{nic z tego nie widzial bys}
stoje nad kraterem jak by ksiezyc byl mym domem
na dole widze siebie w ciemnosci nieskonczonej
to stworzenie jest jak jego szczescie zagubione
tylko troche nadziei i wiedzy oswietla mu droge
bladzi po omacku ale idzie w dobra strone
gonia i niszcza go te mary pierdolone
kibicuje mu i wieze w niego bo wiem
ze w pore odkryje niebo i stanie tu gdzie ja stoje
postoje jeszcze chwile moze nawet dwie
moje serce to czuje moje serce to wie
ze chce miec nieco wiecej
to schemat czy to juz bylo
moje marzenia to cos wiecej a moze nie
moze po prostu gonie te gre a ona mnie
sni mi sie przyszlosc snie o tobie
czuje sie jak pojeb juz sam nie wiem co robie
schemat rodzisz sie i umierasz doslownie
dylemat jak omijac to co mi pisane jest
nie chce umierac ja chce byc ponad wszystkim
chcesz by to bylo teraz ale teraz nie masz nic
ja cos mam i motywuje mnie ten stan
omijam krag w ktorym podaza reszta
i biegne przed siebie po kazde nieznane siegam
mam wene a ty masz misz masz wolumen dwa
{nic z tego nie widzial bys}
stoje nad kraterem jak by ksiezyc byl mym domem
na dole widze siebie w ciemnosci nieskonczonej
to stworzenie jest jak jego szczescie zagubione
tylko troche nadziei i wiedzy oswietla mu droge
bladzi po omacku ale idzie w dobra strone
gonia i niszcza go te mary pierdolone
kibicuje mu i wieze w niego bo wiem
ze w pore odkryje niebo i stanie tu gdzie ja stoje