odcisnieta dlon na zmrozonej butelce
to dzisiaj pierwszy kielon
prosze jeszcze po kropelce
dzisiaj nie wleje juz wiecej
obecna pozycje osiagnalem sam
i chuj mnie obchodzi co dzis pierdoli jakis dzban
ze stadem moich lwow zajmuje pierwsze miejsce
ode mnie dla nich chlod i pod stolem troche resztek
zawsze w przod o jeden ruch
masz bukiet czarnych roz i ze strachem caluj pierscien
przez zachowanie niegrzeczne
a na otarcie lez papier scierny tobie wrecze
spokojnie to tylko refren
grasz znaczona talia kart
a na otarcie lez masz cegle
spokojnie to tylko refren
grasz znaczona talia kart
a na otarcie lez masz cegle
zdmuchuje kurz z waszych gierek
jestescie nadzy jak dziewice
wskrzeszam b.o.r. wychodzimy na ulice
dla niewiernych mamy krzyze
podziemia centrala wysyla w swiat wytyczne
juz nie potraficie klamac
wszyscy mowia to co mysla
zmienia sie porzadek swiata
pograzony w transie jak najarany szaman
wszyscy lacza sie w cierpieniu patrzac w niebo na kolanach
otwiera sie na nowo rana gojona przez lata
a na otarcie lez zostal beton i asfalt
spokojnie to tylko refren
grasz znaczona talia kart
a na otarcie lez masz cegle
spokojnie to tylko refren
grasz znaczona talia kart
a na otarcie lez masz cegle
na nic puste slowa skoro chwiejesz sie na wietrze
nie ostatni raz nie pierwszy
ja w oczach boga chce byc lepszy
nie jestem kaznodzieja a do serc ludzi trafiam
bog dal nam talent by wspierac tych co cierpia
nie jestem ulubiencem tlumow
dzis na topie pusty rap dla tych kurwa nie mam litosci
nie musisz mnie lubic ale nie wchodz mi w droge
szepczesz za plecami lecz nie chcesz byc mi wrogiem
koneksja wciaz rosnie w sile