Singer:taco hemingway
jarzyna mial urodziny
pojechalem na mlociny
rano kac dopiero przyszedl
gdy mijalem wawrzyszew
stale pijany
mijam stare bielany
stale nabuzowany
w starych ubraniach
stale zaspany
jakbym byl religijny
to bym poszedl na spowiedz
ale mam klopoty z bogiem
mysle widzac slodowiec
powietrza wylot gdzies przy metrze marymont
znow nie starczylo mi na wydech
musze wyjsc na lad
jedzac kanapke
strasznie mlaszcze chlopak
a to dopiero plac wilsona
chyba zaraz skonam
artysta z teka mysli
ze jest matejka
a moze banksym
ale brak mu wyobrazni
zaraz dworzec gdanski
ratusz arsenal
przedniojezykowe l"