kiedys mnie jebna w to prostokatne drewno do wewnatrz
niejednego tu przejdzie dreszcz
ja zanim zabierze mi dech wierze tu
twoja niunia tlenu tu chce
bo klei sie do mnie jak wody krople na puszce
nie mow mi w co mam wierzyc
od paru lat juz nie wierze tu w nic procz siebie
teraz chca byc tu gdzie ja
ze moje fejmy jest ciezko okielznac
sluchasz rapu? zyles w pizdzie jak jeszcze mnie nie znasz
nie wierze w przeznaczenie
bo szmaty wreszcie plyna z flow
sa mocne? mocne jak narkoza
ten jest jak adrenalina pikawe wyzyma
jak po piksach ci jape wygina
jestes fajna? z najfajniejszymi tu kumpluj sie
ktos sie do ciebie usmiechnie jak troche pocwiczysz i schudniesz
to jest nie do konca prawda
kiedy sluchasz jej sama to wtedy
co jest fajne i co wpada w ucho
ze daleko mi do kogos jest
kazdy moj rym sypie tam troche soli