nie pozwol

bialas

nie pozwol

zeby prowadzono cie do puenty

zeby rozwoj przezyc

musisz byc samodzielny

mam swoje reguly

reguly tych ulic

reguly

ktore juz niejednego zatruly

wybitka z zamuly

idziesz?

jestes wolny jak ptak

nie daj obciac se skrzydel

staram sie

szukam rozwiazan co rano

znasz piha? na to samo mnie skazano

masz w sobie nienawisci tony jak soprano

to zaraz ten rap przestrzeli ci kolano

moj cel to dac kolejna zwrotke

a nie zastanawiac sie czy podejda z propsem

nieraz narzucano mi schemat

ale to gowno nie dalo mi do myslenia

do widzenia

jesli chcesz mnie zmieniac

ja zostaje soba

siema!

kariera to kara

wiesz jak pachnie podziemie?

ono zawsze jest szczere

ono pieprzy interes

i jak ktos powie ci: czas dorosnac!"