niedosyt

tymek

otwieram okno

przez oczy widze mgle

mokne w deszczu sumienia

chociaz rozwiazanie gdzies jest

za bezcen

oddaje moja dusze

przyjdzie czas do zagluszen

? walki

katusze i spelnie

ten sen co jest kluczem

ale to zostawmy sobie na pozniej

pozniej

pozniej

pozniej

pozniej

okragly rok

lot

wprost

przez horyzont

jeden krok wazyl wiecej

niz mysla cos mysla

cos widza

cos?

ze w ogole sa

gdzie tu znajde czas na myslenie

o ich bledach

nie spelnia czlowieka

nie spelna na medal

stala sie klamliwa rzeka

ktora przyszlo mi biegac

jest kreta

jak droga

ktora przejde

nie zwlekam

bo ta druga strona nie zbliza sie

ucieka

ucieka

ucieka

niedosyt dazenia

ucieka

ucieka

ucieka

niedosyt dazenia

ucieka

ucieka

ucieka

niedosyt dazenia

niedosyt dazenia

niedosyt dazenia ucieka

ucieka

ucieka

niedosyt dazenia ucieka

ucieka

ucieka

niedosyt dazenia ucieka

ucieka

ucieka

niedosyt dazenia

niedosyt dazenia

niedosyt dazenia

kilkudniowy bezlik czasu nie liczac

troski przemina

stawiajac na przyszlosc

hip-hop na bit ziom

chwyc to jak leci

bo jest pewien szkopul

ucieka niestety to widmo

perspektyw zalety

sam mozesz spelnic je

sam mozesz przezyc

koniecznosc podpowiada ktoredy jest bezpieczenstwo

drive safe

niby walce by odnalezc sie staly bywalcze

czesto bywa

ze konczy sie prawosc

na stole juz dawno przetasowane karty

podjac ryzyko lub tylko marzyc

przebieramy twarze

zabieramy tozsamosc i ped

bledny bieg na skraju

jest wiecznie za malo

znaczacy cos harmonii zew

slepy bieg za chwala

ucieka

ucieka

ucieka

niedosyt dazenia

ucieka

ucieka

ucieka

niedosyt dazenia

ucieka

ucieka

ucieka

niedosyt dazenia

niedosyt dazenia

niedosyt dazenia ucieka

ucieka

ucieka

niedosyt dazenia ucieka

ucieka

ucieka

niedosyt dazenia ucieka

ucieka

niedosyt dazenia

niedosyt dazenia

niedosyt dazenia

Full Lyrics: niedosyt - tymek