a dla mnie nic nie znaczy zadne twoje slowo
nie umiesz stanac za swym zyciem calym soba
juz nie jestes samym soba
chcialbys zniszczyc swiat
za moj ukochany trap ide calym soba
bo ten nienormalny swiat pokurwilo zdrowo
kto nie uderzyl stopa w kant noca po ciemku bladzac
ktore prosza mnie o pomoc
bardzo chcesz pocisnac mi
ktora ci sie sni wpada do mnie na noc
choc starosc to nie radosc
kilkaset kola ludzi juz zna moja tozsamosc
za cala swoja wolnosc wzialem odpowiedzialnosc
bo ja juz w nim nie stoje
nie smierdzi mi to szambo
ja wznioslem sie ponadto i ciagle robie swoje
jakbys dostal kare w szkole
a dla mnie nic nie znaczy zadne twoje slowo
nie umiesz stanac za swym zyciem calym soba
juz nie jestes samym soba
chcialbys zniszczyc swiat
a teraz nosi damskie ciuchy
to bys do mnie nie powiedzial
wciaz prosisz swa mamusie
za osiem tysiecy ta kurtka monclera
pierdole ten clout chasin'
wolalbym to robic w dwutysiecznym
zeby w komentarzach ruch byl wiekszy
ktore mnie cytuja z gierki na playstation
co czuje sam przed lustrem dla mnie najwazniejsze
chcialbys zamienic sie miejscem?
polska jesien i nie chowam sie przed deszczem
a dla mnie nic nie znaczy zadne twoje slowo
nie umiesz stanac za swym zyciem calym soba
juz nie jestes samym soba
chcialbys zniszczyc swiat