o2

bialas

nie chcesz pamietac jej oczu

ani zapachu jej wlosow

wracaj do domu

nie chcesz pamietac jej oczu

ani zapachu jej wlosow

wracaj do domu

to wszystko zabiera ci tlen

tlen

to wszystko zabiera ci tlen

wracaj do domu

choc czeka tam tylko poszarpany sen

mowili

ze samotnosc to jest pewniak

i chyba sie spelnila przepowiednia

choc juz sie nie calujecie

zostal niesmak

chyba macie problem

bo milosc uzaleznia

a ty bez niej tu zyc nie potrafisz

choc meczy cie co sie z nia dzieje

rozkminka

myslales

ze masz te nerwy ze stali

ale przyjacielu niestety pomylka

sporo wiemy tu na temat bolu

ulubiony sport - przebijanie glowa muru

wiem

ze teraz potrzebujesz ciszy a nie tlumu

ale ona wokol ciebie znowu narobila szumu

zapamietala co zle

je-je-je-je

slone jest morze lez

nie chcesz pamietac jej oczu

ani zapachu jej wlosow

wracaj do domu

to wszystko zabiera ci tlen

tlen

to wszystko zabiera ci tlen

wracaj do domu

choc czeka tam tylko poszarpany sen

ty pijesz tyle wody

ze az zasypiasz przy barze

to wszystko zabiera ci tlen

pierzecie swoje brudy

chociaz nie mieszkacie razem

to wszystko zabiera ci tlen

ona przy tobie by niestety nie poczula szczescia

to wszystko zabiera ci tlen

i wlasnie chyba to cie doprowadza do szalenstwa

to wszystko zabiera ci tlen i cie dusi

jedno co ta dziewczyna do ciebie mowi czule to jest: nie

Full Lyrics: o2 - bialas