oddech + podmuch
Singer:wac toja
smierc caluje w policzek mnie
smierc caluje w policzek mnie
ukladam domek kart z asow
zdmuchuje kurz w strone ich frontu
przychodze z chmur gestych od jointow
kumulus w sloncu na linii horyzontu
zdmuchuje kurz w strone ich frontu
zasypie nim widok na gory fortun
zaslepieni szydza z tych na poczatku
zatocza krag znow na samym koncu
mozesz czuc chlod swiezosci podmuch
nastaje swit po nocy tortur
trucizna zniknie jak zniknie zlosc tu
i kazdy krzyk zamieni sie w popiol
przychodze z chmur gestych od jointow
mamy tu luz nie da sie go popsuc
poczuj ten blues wez kawalek tortu
wspolnie go tworz ze mna na samym koncu