oddech + podmuch

Singer:wac toja

tak mija noc i dzien

ja krzycze coraz ciszej

boze chron mnie

az po grobowa cisze

i tylko jedno wiem

gasze kolejne znicze

zycie pije krew

smierc caluje w policzek mnie

tak mija noc i dzien

ja krzycze coraz ciszej

boze chron mnie

az po grobowa cisze

i tylko jedno wiem

gasze kolejne znicze

zycie pije krew

smierc caluje w policzek mnie

ukladam domek kart z asow

zdmuchuje kurz w strone ich frontu

mozesz czuc chlod

swiezosci podmuch

przychodze z chmur gestych od jointow

kumulus w sloncu na linii horyzontu

zdmuchuje kurz w strone ich frontu

zasypie nim widok na gory fortun

zaslepieni szydza z tych na poczatku

zatocza krag znow na samym koncu

mozesz czuc chlod swiezosci podmuch

nastaje swit po nocy tortur

trucizna zniknie jak zniknie zlosc tu

i kazdy krzyk zamieni sie w popiol

przychodze z chmur gestych od jointow

mamy tu luz nie da sie go popsuc

poczuj ten blues wez kawalek tortu

wspolnie go tworz ze mna na samym koncu

Lyric Context: oddech + podmuch - wac toja