bracie nie chce mi sie grac
albo komus prezent zrobie
jest tylko jedna opcja ziomek
jest tylko jedna opcja ziomek
kolega mi mowil ty nie patrz za siebie az bedziesz na szczycie
braciaki z sznytami na lapach
ten rap to ten kraj w trzecim swiecie
nie jaraj sie znowu tym nocnym podworkiem
nie jest mi latwo tu teraz
wszystko sie juz ukladalo
a zle zakrecilem i wpadlem na melanz
nie fete i ekstaze z czechoslowacji
przez pare lat sie nam wydawalo
ale zamkneli mi brata jednego
a drugi ma wieczne wakacje
descansa en paz! to nie jest kraj dla mlodych ludzi
stracilem niewinnosc na miescie zamiast u prostytutki
a twoja ekipa to wali przez siec jak serena williams
bracie nie chce mi sie grac
albo komus prezent zrobie
jest tylko jedna opcja ziomek
jest tylko jedna opcja ziomek
siedzialem na dnie z butelka splukany
na co dzien marzenia o szczycie
dzwonil mi wariat wkurwiony
i pytal mnie kiedy w koncu sie rozlicze
dzis pod soba mam ludzi tak jakbym siedzial w lektyce
u mnie w skladzie sa sztywni
polamac tak jak matematycy
teraz czeka was tu glod tak jak dzieci z afryki
wrazenia i seks jakbym to robil w bugatti
nagrzane i tepe te swinie
jakby wciaz braly te opiaty
pseudo aktorki jak weronika rosati
z butelka na olimp wbijamy
przekonalem sie dziki wschod
przeszedlem ta droge do banku na raty