nalal se soku i nawet nie wypil
ze w tym roku podniesiemy nasze wyniki
ze w matki oku zadna lza nie wisi
ona chciala chronic mnie od zla i nienawisci
tylko ona byla przy mnie kiedy bylem nikim
i odczula to najbardziej gdy ranilem bliskich
jakby porwali mnie kosmici
jestem inny od innych i inny od wszystkich
przed koncertem w czarnej kopercie podawaj pliki
po koncercie wpadna spece od balistyki
cala sala krzyczy - tlum pelen dzikosci
tu towar pali styki i nie ma milosci
od zawsze mialem slabosc do cyfr
nie licze ile kosztowalo to sil
i chociaz dla mnie normalnosc to mit
odczuwam radosc to paradoks tej gry
pozjadalem wszystko i czekam na deser
a ty dziwko z glodu w koncu zdechniesz zywiac do mnie niechec
wiec kanapke biore w kieszen
ludzie znowu myla mnie z solarem
lubisz szelest cashow? spedz ze mna w miescie grzechu
nie spuszcze sie od sms'ow
tylko zdecydowane szmule moga pobyc z krolem
wiec nie pisz do mnie co tam"