pare lat pale

Singer:kali

sensimilla i nigdy nie dosc mi

leczy mego ducha ciala przypadlosci

latam wysoko

nowe stany swiadomosci

jeden buch uwalnia mnie od zlosci

palimy

palimy

palimy jak opetani od lat

krecimy

krecimy

krecimy pacamy o tak

leczymy

leczymy

leczymy tym rany

i napisalem to najarany

my chcemy sadzic to

by moc dal mi wlasny plon

my chcemy palic to dopoty nie nastapi zgon

chcemy na legalu palic to

polityku zapal i zmien ton

my chcemy palic ziolo

ladnych pare lat pale to

nie prowadze po pijaku

bo wole wysoki lot

kazdy z nas to intoksynator

zjaram kazdy prototyp

zbiore kazdej ganji plon

stale caly czas pale to

kazdym odpalonym skretem eliminuje zlo

niewazne ile splonelo

jak chcesz to badz dla mnie

skuna nigdy dosc

krakowskie blanty

lata dziewiecdziesiate

pierwsze studio machy

wtedy jeszcze nie z jointem

marihuana

nazywana wtedy dopem

fascynowala i zwiastowala postep

powstalo w polsce paru palaczy ziola

szlo z wiedzy wzrostem krk stara szkola

juz jako malolat brzydzilem sie dragami

sluchajac dobrych rad upalalem sie z ziomkami

tak calymi dniami

dzis skret to rutyna

gdy to nawijam zwijam i nic mnie nie powstrzyma

nie koncze gdy zaczynam

gloryfikuje w rymach

pare lat pale dalej

jointa rozkminiam

bo

pale pare lat

to mi daje relaks

nie ostatnia niedziela

przerwa sie nie zaczela

choc czasem nielad

pozera duzo ziola

zielarz siekiera z duzego lola nieraz

minelo lat pare

jak jeden pakiet

jeden gram nie sam ze smakiem

staram sie ja naruchac odkad znam

bo to milosc od pierwszego bucha teraz sluchaj

po deskorolce juz tylko kopce

pareset imprez w topce bo chce

to jest dla mnie odrzutowcem w polsce

ten wysoki lot odkad jaram

postep

ladnych pare lat pale to

nie prowadze po pijaku

bo wole wysoki lot

kazdy z nas to intoksynator

zjaram kazdy prototyp

zbiore kazdej ganji plon

stale caly czas pale to

kazdym odpalonym skretem eliminuje zlo

niewazne ile splonelo

jak chcesz to badz dla mnie

skuna nigdy dosc

zapach

smak

lolo

po scianie splywa kolor

grube lolo stestuj

pale ziolo

tez skun

pare lat pale

dla ciebie nie ma to sensu

sensi bibula

lekki stroj mocnych wersow

cisnienie regulowane spalaniem lolkow

mysle wskazane od razu czuje sie w porzadku

zle chwile leca na bok jak badyle

kminie do gwizdka centymetr

repeta za godzine

nie chwale sie nie zale

pare lat pale

nawet nie wiem kiedy to zlecialo ale mi to dalo naped

do skladania gadek pod takty

pozdrowienia dla tych ktorych inspiruja blanty

od lat w konopi kompani

dzieki wielkie chlopaki za dobre gramy

kocham dym

grubo jestem nim ujarany

tak jak wy

zwijam i odpalam nadal w tych stanach

po to by nagrywka kolejna byla udana

ladnych pare lat pale to

nie prowadze po pijaku

bo wole wysoki lot

kazdy z nas to intoksynator

zjaram kazdy prototyp

zbiore kazdej ganji plon

stale caly czas pale to

kazdym odpalonym skretem eliminuje zlo

niewazne ile splonelo

jak chcesz to badz dla mnie

skuna nigdy dosc

my chcemy sadzic to

by moc dal mi wlasny plon

my chcemy palic to dopoty nie nastapi zgon

chcemy na legalu palic to

polityku zapal i zmien ton

my chcemy palic ziolo