pa'que me quiso en lugar de ser un hombre mejor
por mis errores me mataron en mi vida anterior
no quiero cambiar todo bueno por algo peor
no sobrevivia si me traiciono
boze chron mnie przed wrogami
znam czterdziestu bandytow jak ali baba
i policja nas sledzi po cywilu
dziwka z odlotow nie leci tu z kairu
codziennie placz mojej matki dzwoni w uszach
w kasynie kurwy nas wszystkich okradaja
potem przed sadem nas wszystkich rozpoznaja
nie chce litosci jak dusza nie pragnie
nigdy sie nie poddam jak tamci panowie
w moich zylach plynie krew latynosa
kazdy udaje tu tego sexy rick rossa
oni sie smieja pod nosem z enrique
pa'que me quiso en lugar de ser un hombre mejor
por mis errores me mataron en mi vida anterior
no quiero cambiar todo bueno por algo peor
no sobrevivia si me traiciono
niech ci zycie da szczescia
cichodajki tu wszedzie w agencjach
wypij za mnie jak uderze w kalendarz
widze ta gebe usmiechnieta na zdjeciach
teraz widzisz mnie wszedzie
jestem szczesliwy po latach depresji
mala pokraka se radzi cos wreszcie
twoj nowy facet to lamus na miescie
moja kobieta wykopie wam zeby szpila
que se vayan pa' carajo mis enemigos
sie smieje wspominajac stare zycie
nie tancze w waszym rytmie
pa'que me quiso en lugar de ser un hombre mejor
por mis errores me mataron en mi vida anterior
no quiero cambiar todo bueno por algo peor
no sobrevivia si me traiciono