ze sie do dziadka z marynarki upodabniam
wkurwiony za stracone dni uderzam w lustro
gdy przyszedlem z godzina siodma na swiat
ze to co mowia gowno prawda
choc niestabilnie to cieplo
kiedys jak runal nam plan
teraz czuje jakbym co najmniej
na te usmierzacze wciaz mi wzrasta tolerancja
bylem juz na krancach pojebanstwa
tam cie dowiedzie pasja i dojedzie jak psa
na rap geniusie nawet tu co punchline sobie sprawdzaj
wkurwiony juz na slepo bije
a ja nie smigam z dillpakiem
ale nie mow mi raper lub nie mow im raper
widze bestie przez noktowizor
i musze dilowac z ta nieslowna zdzira
wyjscie na miasto? pierdolone karambole
nie drecza mnie i nie wpadam w zadne paranoje
unikam tych dlugich nocy przez ktore sie rana boje
to kara za te wieczory zbyt zabarwione
sam przykladam do tego reke
ktory z tych toastow wyszedl nam na zdrowie?
i fajna strofe wymysl na nagrobek
ze i tak wszyscy zginiemy w katastrofie
skads sie braly kola zapasowe
dzis to tylko brud jest za paznokciem