deszcz pachnie jak zbrodnie
podkladam ogien i rzygam na plan
jestem swym wrogiem nie chyba - na bank
wiec sie przyda nam slang
a one bezwstydnie dra pizde
mialy byc kurwa przeciwne
rozbieram sie do naga choc to nie przystoi
z tlumu pada - przybij sie zamiast pierdolic
dzikie zwierzeta na paradzie w cyrku
co dalej robic postanowimy na naradzie w szczyrku
trucizna polana mam szklanke po brzeg
na razie po lyku mam patent na smierc
pale szluga i pale wehikul
ojebalem bank potrzebnych
obrazki maluje sa pelne pruderii
na scianie trupy jak kalendarz pirelli
bo biore te wszystkie kobiety na stopa
patrole gubimy tych leszczy na hopach
wypadasz jak pierdolniety na kopach
seta jest sam w trzech krokach
towar w owocach skitrany jak francuzi w okopach
kurwy przyslali mi jednak papiery
opony piszcza jak mariah carey
nie lykaj nawet kiedy jestem szczery
dawaj na wyspe wiec mordo na ferry
tej furze juz nie pomoga polery
nie ma kamery to beda afery
cisniemy jak w continentalach after'y
brak hajsu to skladaj markery
zrobie se darmowe na scianach bannery