ich drogi splatane jak klebek
po latach zwiazaly sie jego dwa konce
gdy nagle zaszlo za chmury
kiedy bol zaprowadzil ich w to ciemne miejsce
szczurow krol i lolita to jak jedno serce
przeznaczenie i u stop kona cierpiac w mece
kiedy splotly sie rece tak lepkie od krwi
koligacja doklada swoj ostatni element
oboje jak bestia zapomnieli jak zyc na moralnych kresach
ta cenna lekcja niech zagra milosc
czy to ty jestes moim aniolem
obiecaj mi podzielisz ma droge
nigdy wiecej juz nie chce zyc tutaj sam
tutaj sam - miedzy prawda
czy to ty jestes moim aniolem
gdyby krime nie poszedl droga wystepkow
czy ocean sciekow wyrzucilby go na brzeg
gdy slodki tak ten gorzki smak
czy przeznaczenie to cierpienie
gdyby lolita nie pomylila kierunkow
czy ujrzalyby te oczy szmaragdowy blask
mozna stracic wlosy od leku
ktory ratuje zycie bezwzgledne jak rak
gdy litry lez zaprowadza na szlak
czy przeznaczenie tak naprawde bliskie
czy to ty jestes moim aniolem
obiecaj mi podzielisz ma droge
nigdy wiecej juz nie chce zyc tutaj sam
tutaj sam - miedzy prawda
czy to ty jestes moim aniolem
ziemia planeta jak zadne inne
w jego mocnych objeciach zyc lata bezczynnie
jesli tylko uwierzysz w nienamacalne skrzydla
mozesz zdzialac cuda jak fakir
potencjal ukryty jak w stogu igla
boska ciekawosc magazynuje wiedze
ksiega ta gruba jak kroniki akaszy
gdy spadna liscie nadejdzie moj tranzyt na szczyt