przy bogu

sentino

przysiegam przy bogu

ze nigdy nie sprzedam kolegow

obojetne

czy zgine nie przenosze swoich problemow

na innych; odpowiem za grzechy przed panem

nie w sadzie

nie wyjde stad zywcem

zaczalem

wiec juz z tym nie skoncze

chcialem ci tylko powiedziec

ze ci dziekuje serdecznie

i ze mam swieta nadzieje

ze teraz juz czujesz sie lepiej

zarobiles i sie nie podzieliles z nami

jeszcze oszukales

ze wozisz kilogramy

wielki miastowy gangster

ale na sprawie sie rozprul

w calej warszawie sie smiali

dawaj

juz zaloz swoj kostium

jak klaun w cyrku

jebany oszust obsrany

teraz juz nie ma przyjaciol

siedzi sam noca zachlany

przysiegam przy bogu

ze nigdy nie sprzedam kolegow

obojetne

czy zgine nie przenosze swoich problemow

na innych; odpowiem za grzechy przed panem

nie w sadzie

nie wyjde stad zywcem

zaczalem

wiec juz z tym nie skoncze

przysiegam przy bogu

ze nigdy nie sprzedam kolegow

obojetne

czy zgine nie przenosze swoich problemow

na innych; odpowiem za grzechy przed panem

nie w sadzie

nie wyjde stad zywcem

zaczalem

wiec juz z tym nie skoncze

jechal z powrotem do mamy

nasz swiadek koronny

gdy zatrzymaly go psy

jak wlasnie wsiadal do hondy

zawsze mial gadke

wydawal sie dobrym wariatem

az tak sie wygadal

ze wszystko powiedzial na komisariacie

po 48' juz wyszedl

jak by sie nic nigdy nie stalo

a to ze sie smiali

gleboko go w pizdzie bolalo

wiec zalozyl kabel

nagral rozmowe z kolega

i pokazal palcem

a te kurwy znowu sie smieja

przysiegam przy bogu

ze nigdy nie sprzedam kolegow

obojetne

czy zgine nie przenosze swoich problemow

na innych; odpowiem za grzechy przed panem

nie w sadzie

nie wyjde stad zywcem

zaczalem

wiec juz z tym nie skoncze

przysiegam przy bogu

ze nigdy nie sprzedam kolegow

obojetne

czy zgine nie przenosze swoich problemow

na innych; odpowiem za grzechy przed panem

nie w sadzie

nie wyjde stad zywcem

zaczalem

wiec juz z tym nie skoncze

Full Lyrics: przy bogu - sentino