pol godziny przed poludniem przygrzewa wiosenne slonko
lecimy se z ziomkami na wypasie czarna piatka
ta aura sprzyja lolkom a my nic nie mamy bez jaj
wlasnie dzwonil kolega ze na rewirze amnezja
jedziemy lekko spieci o suchym ryju cisnienie
ale wiemy ze czeka na nas to co kreci jak marzenie
bierzemy se pakiecik no bo palonko kozackie
dawaj jedzmy gdzies za miasto
dawaj mordo jedzmy gdzies
z przepisow drogowych robimy se jaja
ty palaczu wiesz jak jest
lecimy se przez centrum do wylotu kolo spodka
macha nam dziewczyna slodka
delektuje sie jak pieknie
za nami chyba psiarnia jedzie
wyrzuc te blanty psss jada
wyrzuc te blanty psss jada
wyrzuc te blanty psss jada
wyrzuc te blanty psss jada
dobra bez paniki kazdy kitra ile moze
kierowca sie czuje gorzej
ja zagryzam za zebami obok dziasla ledwo gadam
za nami zygzakiem juz czarne aveo sie skrada
bomba na dachu pizda wyje zajezdzaja z prawej
filuja na nas wrednie ich mordy jakby kaprawe
to ostatnie sekundy przygryzam zebami trawe
juz zaraz sie okaze czy bedziemy mieli sprawe