pump air nikel

Singer:tede

wychowalo mnie podworko wiem ze trudno lecz ogarnij

dwie dekady wstecz to dziecko znasz to z alfabetu mafii

sprawy ciagana sie jak smrod choc czesc zdazylo sie przedawnic

kilku kumpli nie przezylo ogladaja z dolu trawnik

wiekszosc z nich zabily dragi kilku jednak porachunki

niedaleko jest do piekla latwo trafic tam z klatowki

jednak wiekszosc z nich to cpunki wiec ich pochlonela herka

skrrrt skrrrt skrrt skrrrt dzwiek grzania sreberka

wokol nas gangsterka latwo bylo sie zachlysnac

na zle to niektorym wyszlo spierdolili sobie wszystko

pewnie sam bym sie w to wjebal zeby byc tak jak chlopaki

malolaty sa podatni

zycie uratowal rap mi

karma wraca do nich

odplaca powoli

prawda nas wyzwoli

prawda boli

i chuj boli mnie co myslisz wyroslismy przy trzepaku

ci co poszli siedziec wyszli pozdrowienia dla chlopakow

prosta rzecz kto sie rozjebal potem szybko zmienial adres

stara prawda ze niewiedza tam dzialala tak jak pancerz

takze na tym poprzestanmy cos widzialem nic nie widzac

nakurwialem swoje rapy nie krzyzujac sie z ulica

nigdy im nie chcialem podpasc bo bym odczul to na kosciach

to dwa swiaty tamten nie moj sytuacja raczej prosta

ilu ludzi tyle postaw tak to liczmy trzeba zyc z tym

ale kumam to ze mozna sie wpierdolic w swiat uliczny

jest omerta to sie milczy bo ulica nie wybacza

nienawidzi sie policji i jest wszystko w imie zasad

karma wraca do nich

odplaca powoli

prawda nas wyzwoli

prawda boli

a teraz przejdzmy do rzeczy mordy czas na przejscie do sedna

jest chyba rok dwa tysiace dziesiaty wracamy na chwile do mielna

beef ma swe apogeum ulica cisnie z lamusem

rysiek czeka na moje wyjscie ja nie chce wyjsc ale musze

i kurwa wychodze sam do nich sa wszyscy przed knajpa vis-a-vis

tamte twarze ulicy tak bardzo nabuzowani

dzis nie pamietam ktory to krzyczal kurwo gdzie twoja ekipa?"