ty chyba nie wziales pod uwage tego szczegolu
ty pewnie nie pamietasz no to przypomne ci. wszyscy trzymali sie razem
a dzis jak sie widza po prostu nic nie mowia
chec posiadania zabrala im umysly
we mnie tez to jest ale nie przesadzam jak wszyscy
ziomka przewale jak bedzie biegl pod tira
nie jestem kolega wszystkich
ale jak wpadnie przyjaciel zaraz sie poleja litry
grono bliskich sie zaweza do takiego stopnia
ze siedzimy we dwoch palac wiadra od tygodnia
ale nie od tygodnia wiesz jak smutna jest prawda
kazdy poszedl swoja droga
dlatego nie mam pretensji do nikogo
kazdy z nas kolezanko jest jednoosobowa armia
niewazne ile byscie nie gadali
zyjecie wspolnymi tematami
nawet jesli jestescie w oddali
moj zmeczony umysl napada paraliz
i czuje sie tak jakby wszyscy swieci mnie ukarali
mam dobry kontakt z bogiem
w dzien szukam starych plyt
choc sie z nimi nie scigam
robie sobie z nich uczte jak pierdolony kanibal
puste glowy raperow depcze i zapominam
to co oni robia to nie jest moj klimat