wypalilem dzis juz ze trzy papierosy i co?
ze jest dwadziescia siedem po polnocy i co?
ze rano nie musze przebiegac na znaku stop
to miasto dzis zyje dla mnie
nawet kiedy juz nie stoje na blokach to pisze o nich lezac w wannie
przeliczajac swoja stawke
ziomale w pokoju obok szukaja milosci
dzisiaj nie zgasne przy barze
spogladam na siebie w lustrze
chyba nie chudne przez karme
dlaczego nie widzisz bolu
przeszedlem wiele w tym buszu
chce tylko slyszec gitare
dookola moi bliscy i to sie nie zmieni
zycie zawrocilo w glowie mi
zycie zawrocilo w glowie mi
zeby nie minelo mej drogi do celu!
jak w dym gdy z hajsem bywalo mi trudniej
nigdy nie bede juz tym zlym
mala juz sama nie usniesz
wiec wloz te ciuchy na siebie i zrzuc je
wezme szampana i swoich amigos we wtorek na lawke nie myslac o jutrze
nie bede zapierdalal w prawdziwym futrze
mlode fanki chca miec ze mna zdjeciowke
starsze by chcialy zjesc ze mna pigulke
zamawiam szamke i robimy uczte
zeby nie minelo mej drogi do celu
zycie zawrocilo w glowie mi
zycie zawrocilo w glowie mi