na moja szesnastke w zime wypilem kilka win
nie wjebano mnie do mtv na sweet sixteen
ale pare zimnych piw na bloku
ze kiedys wyobraznia daje cv mi
jakby zrodzila je trinity
kiedy padal deszcz sluchalem z nieba tych lez
co na miecha mieli pare tysi netto
bo jezeli masz zjebac zycie
wielu nie robi nic z nimi
i zaczalem od rymowania na laweczce
a dzisiaj u ludzi spory szal na koncercie
ze szczescia rozpierdala mi serce
i kiedy na szare mury tu klade palce
bo nie byloby mnie tu gdybym wychowal sie w mydlanej bance
moze to tylko miejski syf
dziecko sie rodzi i chlonie
ktory sie zrodzil na betonie
dziecko sie rodzi i chlonie
ktory sie zrodzil na betonie
tu na osiedlach trwa przetarg na szczescie
wpada w letarg najczesciej
na wlasnych plecach typ po trzydziestce
zanim nagralem pierwsza moleste
wkurwiony dzieciak czul cholerna presje
choc to kolegom wydawalo sie smieszne
mowilem bedziemy grac w kazdym miescie
obecnie nie martwi mnie pusty portfel
sa miesiace gdy gram szosty koncert
niech ksywa nie bedzie tylko pustym fontem
jak vnm tez jestem marzycielem
olalem pierdolenie w stylu zejdz na ziemie
sprawdz jak sny z podworek staly sie natchnieniem
dziecko sie rodzi i chlonie
ktory sie zrodzil na betonie
dziecko sie rodzi i chlonie
ktory sie zrodzil na betonie