rzeznia

Singer:bezczel

rozumiesz to

ze caly czas mam wiare

to nie dlatego

ze mowia o mnie

ze mam talent

po prostu gram stale

robie to juz lat pare

nie wiem czasem

jak dalej pomieszcze sie w ta skale

jesli wbijam w szereg

to robie z kurwa to

bo rap to twardy kawal chleba

a nie miekki flow

gdy petli grom uderza z nieba

pedzi sztorm

ze wszystkich stron slychac tylko hip-hop!

pod bit zela do bezczela

zachrypnieta a capella

brozas teraz

na bialostocki melanz mam zaproszenie

muzyka laczy miasta

choc wielu ma zludzenie

wczoraj u ciebie

a jutro u nas

gosciu nie kumasz

ze diamenty tu masz

to nasza duma

nie zgadza sie suma

bo klapki na oczach ma niejeden tuman

robimy swoje mimo absurdow w tej grze

zejdz ze sceny

zrob miejsce

mlodych wilkow wataha do przodu prze

tych kilka ksyw na stale wyryj w pamieci

wkrotce bedziemy dla was blogoslawieni jak wszyscy swieci

ej ziom

ej ziom

pusc to

pusc to

w miasto

w miasto

glosniej

glosniej

swoj styl

swoj styl

forsuj

forsuj

chuj z tym

chuj z tym

mocniej

mocniej

s.o.b

bstok

ptp

trn - my robimy to to tak

gdy wchodzimy na bity

robimy hity

nabity wokal jak spluwa

spluwam slowa prosto w twarz

teraz nadszedl nasz czas

nie ma opcji by zatrzymac nas

nie ma opcji by powiedziec pass

ja dopiero sie rozkrecam

a wokal podbija bass

a ty bujaj sie na dwa

a nie

nie

nie

nie na raz

lecimy chlopaku na tracku bez strachu i na pelnym baku

to polnoc i zachod wiec leszcze do piachu i numer ten katuj

polewaj mi brachu i zrob halas!

skumaj ten flow

nabijamy cannabis

jaramy

nawijamy to na double tempo

plyta to unikat - wiem to

lupie bass

wali tetno

bo my to te ziomy do ktorych nalezy przyszlosc

ptp

sobota

bezczel

bialystok

polewamy czysta

wypijamy wszystko

nie ma tego zlego

co by na dobre nie wyszlo

bo to my tu robimy ta prawdziwa rzez

move bitch

get out the way

z buta punch

glupia tancz jak u s.o.b

i czy jade pod bit tu w double speed czy slooow

mamy labe ja i moj label na ich slabe flow

nie jestesmy normalni

ale tez nie prozne matoly

niebanalni

na jedna zwrote cztery rozne flow i

ta haryzme jak tupac shakur dzieciaku

caly ten show biznes z buta potraktuj

atakuj tych lakow i

jesli jestes z nami za tym rapem murem

zatem lapy w gore

krzycz jak najmocniej potrafisz chorem

krzycz jezeli jestes z nami za tym rapem murem

jestes z nami za tym rapem zatem lapy w gore

ej ziom

ej ziom

pusc to

pusc to

w miasto

w miasto

glosniej

glosniej

swoj styl

swoj styl

forsuj

forsuj

chuj z tym

chuj z tym

mocniej

mocniej

na pewno nie wyrosne z tego

nie ma szans

na pewno nie zostawie muzy

wciaz zyje w nas

i nie pytaj ziom mnie dlaczego nie mowie pass

to gowno nigdy sie nie nudzi

wiec jeszcze raz

nie wiem i nie chce wiedziec

bo to raczej nie moj problem

chce naprzod leciec

przeciez gra nie toczy sie o drobne

jak wiecie nie odpoczywam

z zyciem dawno na wojnie

zmieciesz smiecie pod dywan

nie pozbywasz sie ich w ogole

to do mnie nie podobne

ja z miejsca wchodze w ta gre

pretensja to nie dobre

placi pieknym za nadobne

potencjal ma twoj problem

lecz rozbijasz sie o groble

usmiercam twoje fobie

wpisz tylko sobota" w google