jak dalej pomieszcze sie w ta skale
bo rap to twardy kawal chleba
gdy petli grom uderza z nieba
ze wszystkich stron slychac tylko hip-hop!
na bialostocki melanz mam zaproszenie
bo klapki na oczach ma niejeden tuman
robimy swoje mimo absurdow w tej grze
mlodych wilkow wataha do przodu prze
tych kilka ksyw na stale wyryj w pamieci
wkrotce bedziemy dla was blogoslawieni jak wszyscy swieci
trn - my robimy to to tak
spluwam slowa prosto w twarz
nie ma opcji by zatrzymac nas
nie ma opcji by powiedziec pass
lecimy chlopaku na tracku bez strachu i na pelnym baku
to polnoc i zachod wiec leszcze do piachu i numer ten katuj
polewaj mi brachu i zrob halas!
nawijamy to na double tempo
plyta to unikat - wiem to
bo my to te ziomy do ktorych nalezy przyszlosc
co by na dobre nie wyszlo
bo to my tu robimy ta prawdziwa rzez
i czy jade pod bit tu w double speed czy slooow
mamy labe ja i moj label na ich slabe flow
ale tez nie prozne matoly
na jedna zwrote cztery rozne flow i
ta haryzme jak tupac shakur dzieciaku
caly ten show biznes z buta potraktuj
jesli jestes z nami za tym rapem murem
krzycz jak najmocniej potrafisz chorem
krzycz jezeli jestes z nami za tym rapem murem
jestes z nami za tym rapem zatem lapy w gore
na pewno nie wyrosne z tego
na pewno nie zostawie muzy
i nie pytaj ziom mnie dlaczego nie mowie pass
to gowno nigdy sie nie nudzi
nie wiem i nie chce wiedziec
bo to raczej nie moj problem
przeciez gra nie toczy sie o drobne
jak wiecie nie odpoczywam
zmieciesz smiecie pod dywan
nie pozbywasz sie ich w ogole
ja z miejsca wchodze w ta gre
potencjal ma twoj problem
lecz rozbijasz sie o groble
wpisz tylko sobota" w google