s.t.r.e.s. (awwwtro 2)

sarius

pamietasz - mietek - przywieziona amnezja?

dokladnie - ziomus - tez jakos nie pamietam

wiesz jak przemierzam rewiry

zawsze - powoli

labirynt

patrze na wiry swiry czekaja na tych co beda najbardziej wierzgac

osiedla - bez spiny jak igla na winyl sie przemieszczam

to pestka - wypatruje lawiny

skurwysyny wiedza ze tu mieszkam

przestan

kolezka jest - nie ma co sie wkrecac

wiec

nie ma co rozpedzac sie musze biec jednak gdzies

ziomale jedziecie umyc fure na zakrecie

stres zaden lufe zabij

jade blisko - dobrze bedzie

ja ze skladem: pierwszy

drugi

trzeci - ah - niezle

wracamy rozkminiamy suke na przeciwko

wezze

schowaj ten przepal

stoja na zakrecie

robia zdjecie?

tego nam tu nie potrzeba

ledwo widze jezdnie

poczekaj zaraz ci opowiem czemu dlugo zapamietam ten dzien

ziele juz popiolem

wiele juz przyjalem

dopiero poszlo w obieg

gdzie jest nastepny lolek?

ale pamietaj koles

niewiele by ten moment

na cele teren twoj zamienil

a tron na stolek - stres

ziele juz popiolem

wiele juz przyjalem

dopiero poszlo w obieg

gdzie jest nastepny lolek?

ale pamietaj koles

niewiele by ten moment

na cele teren twoj zamienil

a tron na stolek - stres

jeden

drugi

trzeci krok - jeszcze dwa

w plecaku kule mam

duzo podejrzanych aut

jak cos

przy swoim gownie dumnie bede stal jakbym

majac dwa lata wysral sie do kibla sam; fakty

gowno sie nie wydarzy nie ma takiej opcji

zarty

dzisiaj pamietam

a zwykle zapominam numer klatki

nie niosa mnie airmaxy

bo co odloze kabzy

to wypierdalam ja na koszt melanzy

ostatnia prosta do chaty ziomka

dwoch sie rozglada i pod nia stojac ewidentnie. wacha

na czole pot mam - zbytnio nie kitralem worka

mialo byc pieknie

mial byc spontan

morde gosc ma typowego polish bonda

bez lukru paczka i mieszanego loda"

Full Lyrics: s.t.r.e.s. (awwwtro 2) - sarius