sake

kali

kazdy wojownik czasami zalicza reset

popijam sake jak samuraj w pustym miescie

wychylam czarke

prosze gejsze o jeszcze

katana na kolanach pana

nikogo nie zetnie

plyne jak koi

lece jak smoki na wietrze

bez paranoi powoli wdycham slaskie powietrze

na drodze mi nie stoi nic

oczyscilem wnetrze

pisze ostatni rozdzial

ale czekam na kolejne

drogi koguta zawsze dziurawe i krete

nogi chwiejne

ide z buta

wzialem ze soba butelke

japa najarana

skuta

wyjaralem pelna bletke

nie mam pojecia

gdzie jestem

no i chuj

niech tak bedzie

namierzylem dom i przy klatce pale bucha

jaki to byl kod

data premiery malucha

panie sasiedzie

pan to do zamka kluczem trafi

a co pan

Full Lyrics: sake - kali