shantaram

kaz balagane

to jest narkopop wave

w mojej szklance to ekstaza

dobrze wiesz ze jestem meksykancem w tamtych sprawach

nie wiem co to radosc kiedy wszystko sie uklada

nosze sie tu jak gustavo

cala polska na mnie stawia

nie robie bragga tylko paid in full

jade z goclawia na polnoc

mi towarzyszy pelen wor

tyle siana tylko pomiesci zus

zapach kobiety taki slodki

znow sie czuje jak null

nikt we mnie nie wierzyl

tu nadzieja ginie czesciej niz raperzy

pisze teksty

ktore ci przynosza ciary

bo stworzyly je koszmary

pamietaj

kto cie tym zaszczepil

zamienilem duze siaty na te duze jacky

nie zmienily mnie tu te salony ani scieki

szalony styl wzialem z apteki

uh

to jest narkopop wave

psi psi psi psi

to jest narkopop wave

mam na sobie koszulke members of mayday

mam podkoszulek jak dj hazel

nowe grochy mordo i ten sam stempel

caly blok plynie miodem i chlebem

w szkole nie bylem orlem

ani nie bylem glabem

ja kocham to na zaboj

jak cos gubie to rozsadek

lubi mnie sansara

bo jestem shantaram

w szkole nie bylem orlem

ani nie bylem glabem

ja kocham to na zaboj

jak cos gubie to rozsadek

lubi mnie sansara

bo jestem shantaram

Full Lyrics: shantaram - kaz balagane