przyszedlem na ten swiat czysty
samo dobro jebany pewnie pech
czarna i podla wlewali we mnie krew
dzis jestem dla kogos magiczny
choc mokne gdy pada deszcz
i badz teraz kurwa logiczny
to odwrotnie dziala niz chcesz
ze spotkalem ich proste ruchy jak seks
i wsiakalo zlo jak w gabke i dzis troche suchych mam lez
to powietrze zle wieje kurwa od zawsze znienacka i nie przeklinalem
zjebali mi dusze i glowe nie chcialem
i racja ze moge nie musze
ze nawet zmeczony nie probowalem przestac; kontaminacja
nadziei tu brak na poprawe
wciaz szukacie cudzych niezmiennie pomylek i kalek
zjadacie sie tutaj codziennie debile nawzajem
tez jestes skazony tym swiatem
jak kazda twarz co znasz i spotkales
i widze jak lapiesz i noca dwie paki bez swiatel gnasz i grasz ten kawalek
a moze to jakas ogromna maszyna goldberga?
z poprzednich wynika kolejna
a moze po prostu nie bylem szczepiony na zycie?
szkoly serwuja smieci i jestes ograniczany
a nie miec w pamieci milionow zjebanych danych
ulice tu kiedys nie mialy nazw smierci
wygranych ani przegranych
nie mamy gwarancji kolejnych tu zyc
sukces to fart lub praca od rana do nocy co dnia
my chloniemy innych ludzi
nasiakaja nasze mozgi i sa ciezkie jak ten tekst
tym lancuchem skazen skuci. jaka szansa jest by pekl?
a moze to jakas ogromna maszyna goldberga?
z poprzednich wynika kolejna
a moze po prostu nie bylem szczepiony na zycie?