patrzylas jakbym byl bozkiem
choc to bylo to niepozorne
budze sie w piekle z aniolem
czy zanim kazde z nas splonie
czy wzlecimy jeszcze wyzej?
i zanuc kazde z twych zyczen
bo teraz wcale nie slysze juz cie
skonczyl sie ten slodki sen
w pluca wdycham nowy tlen
a moglas to wszystko miec
nie ma zadnej z tamtych chwil
choc w twych oczach ogien jest
ostro wciagnal mnie wir tamtych rozdzialow pamietnik
nadzieje zrywam jak film skonczony bez happy end'u
intencje szczere jak zloto
pedze po szczescie jak osho
jest z moja barka na potop
mam swoja arke przymierza
nikt nigdy w nas nie dowierzal
wlasnie otwiera sie sezam
przeszlosc schowana w grob
skonczyl sie ten slodki sen
w pluca wdycham nowy tlen
a moglas to wszystko miec
nie ma zadnej z tamtych chwil
choc w twych oczach ogien jest