slodki sen

wac toja

:]

w pamieci setki chwil

patrzylas jakbym byl bozkiem

ale mam ciebie we krwi

choc to bylo to niepozorne

ty

boze

prosze

mnie oszczedz

jeszcze poprosze mocniej

budze sie w piekle z aniolem

czy zanim kazde z nas splonie

czy wzlecimy jeszcze wyzej?

i zanuc kazde z twych zyczen

bo teraz wcale nie slysze juz cie

wcale juz nie slysze cie

skonczyl sie ten slodki sen

w pluca wdycham nowy tlen

nie ma nas i nie ma cie

caly stan ulecial gdzies

a moglas to wszystko miec

nie mow mi

gdzie jestes dzis

skrecam i odpalam splif

nie ma zadnej z tamtych chwil

wiesz

ze zniknal caly sens

ty i ja

i dlonie dwie

choc w twych oczach ogien jest

ostro wciagnal mnie wir tamtych rozdzialow pamietnik

do szpiku kosci zyj

cisnij do krwi

az do smierci

tak krzyczy rozum mi

a serce wyrywa z piersi

nadzieje zrywam jak film skonczony bez happy end'u

intencje szczere jak zloto

nic nie chce wiecej

bo po co

pedze po szczescie jak osho

jest z moja barka na potop

mam swoja arke przymierza

nikt nigdy w nas nie dowierzal

wlasnie otwiera sie sezam

ty mozesz stac i oceniac

wiesz

zapomniec wszystko

stworzyc od nowa cud

pewnie bym mogl

pewnie bym mogl

wiesz

zgarnac te przyszlosc

z toba siegac chmur

pewnie bym mogl

pewnie bym mogl

wiesz

przepadlo wszystko

przeszlosc schowana w grob

a w sercu lod

a w sercu lod

wez

przemawiac milczac

kiedy brakuje slow

czytalas z nut

czytalas z nut mnie

wcale juz nie slysze cie

skonczyl sie ten slodki sen

w pluca wdycham nowy tlen

nie ma nas i nie ma cie

caly stan ulecial gdzies

a moglas to wszystko miec

nie mow mi

gdzie jestes dzis

skrecam i odpalam splif

nie ma zadnej z tamtych chwil

wiesz

ze zniknal caly sens

ty i ja

i dlonie dwie

choc w twych oczach ogien jest