ty ze swoich zmazujesz brokat
chce sie utopic dzisiaj w twoich wlosach
odpoczac od tego co mnie tak meczy
ze czasem napisze wierszyk
nie moge narzekac na brak pieniedzy
boje sie bardziej utraty perspektyw
nawijam troche szybciej zeby sie obudzic
mowie troche wiecej zeby cie nie nudzic
brudny werbel dziala na mnie jak budzik
jestem na ustach a chce tylko buzi
kuje zelazo zanim sie ostudzi
ja to tylko jeden maly ludzik
i wsrod tylu ludzi powiedz jak sie nie zgubic
pamietaj tylko nosimy wciaz te same bluzy
ze ja jestem po drugiej stronie
kiedy chcesz udowodnic wszystkim
ale wciaz wszyscy kaza ci tylko sluchac
wszyscy kaza ci tylko sluchac
wszyscy kaza ci tylko sluchac
wszyscy kaza ci tylko sluchac
wszyscy kaza ci tylko sluchac
szansa na sukces jest tylko jedna
sam tak wybralem i nie moge przegrac
nie poslucham cie juz nigdy
teraz widze twe odbicie w lustrze
za te zmiane podziekujesz pozniej
trzymam zycie w rekach i nie puszcze
a ty sluchaj tego jeszcze zanim usniesz
ze mi pokazales szczescie
kiedys kurwa nawet nie wiedzialem
nie wiedzialem kim naprawde jestem
kiedy chcesz udowodnic wszystkim
ale wciaz wszyscy kaza ci tylko sluchac
wszyscy kaza ci tylko sluchac
wszyscy kaza ci tylko sluchac
wszyscy kaza ci tylko sluchac
wszyscy kaza ci tylko sluchac