smog

slon

slon to ragnar

magnat

hrabia orlok z karpat

wciaz nikt z nas nie sprawdza co tam pochwo nagrasz

i jest slodko

prawda? swieci slonko

trawka

a ja nadal cuchne siarka tak jak odbyt diabla

wokol korpo armia pierze lby mlodych kadetow

pani w szkole tez mowila zebym nie myslal samemu

jak perun ciskam gromem prosto w jej radioodbiornik

naprzeciw pedzacych owiec kroczymy z banda osmiornic

powiedz jak mam byc spokojny

jestem jedna z malych plotek

trwaja hybrydowe wojny

spory nuklearnych poteg

chodzi o gaz i rope

plyna strumienie krwi dzien w dzien

masowa hekatomba

jestes numerem i miesem

zycie jest piekne

ma rozowa kokardke

pamietam typka z przedszkola

ojciec katowal go kablem

czuje pogarde

nie potrafie jego krzywd zapomniec

a stary chuj do dzis na mszach nadziera ryj najglosniej

ziomek

szczerze jest czasem mi przykro

wydaje mi sie

ze zdechniemy wszyscy lada dzien

sam czasami bladze miedzy gestasem i dyzma

i jak w ataku paniki wciaz probuje zlapac tlen

to ten smog

zabija nas smiercionosny smog

to ten smog

zabija nas smiercionosny smog

to ten smog

zabija nas smiercionosny smog

to ten smog

zabija nas smiercionosny smog

jak czolg pomalu bujam sie po terytorium wroga

wciaz nie jade po narzuconych przez ogol drogach

czarna kapoca

przybyl kat

smiechy cichna

mutylator okalecza pelna klamstw rzeczywistosc

to ten smog

oto dzieci miasta ziomus

smrod odpadow

a nie kenzo

kamienice

blokowiska

blacha

asfalt i wille

pluca czarne od smogu

sztucznie pompowane mieso

pewnie zdechne jednoczesnie na raka

zawal i wylew

zreny jak winyle

krzysztal walony na klatce

klefedron

xanax

emka plus drazetki na padaczke

mijam w centrum przyszla matke z twarza szara jak grob

dziecko w brzuchu tez ma frajde

gdy wala karton na pol

mam mozg

oczy i serce

a fakty sa w chuj potworne

boje sie

ze przyjdzie dzien

gdy przestane czuc cokolwiek

kim dzong

zrzuc juz bombe

szkoda

ze nam ziom nie wyszlo

globalny reset

apokalipsa

niech plonie wszystko

to nie hip-hop

masz tu halde plesni

smierc i wojne

rzeznik wojtek znow za majkiem pisze teksty greckim ogniem

wierz mi ziombel

chce dobrze

ale nie moge wciaz przestac

jestem jak pajak wchodzacy do ust spiacego dziecka

to ten smog

zabija nas smiercionosny smog

to ten smog

zabija nas smiercionosny smog

to ten smog

zabija nas smiercionosny smog

to ten smog

zabija nas smiercionosny smog

jak czolg pomalu bujam sie po terytorium wroga

wciaz nie jade po narzuconych przez ogol drogach

czarna kapoca

przybyl kat

smiechy cichna

mutylator okalecza pelna klamstw rzeczywistosc

to ten smog

to ten smog

zabija nas smiercionosny smog

to ten smog

zabija nas smiercionosny smog

to ten smog

zabija nas smiercionosny smog

to ten smog

zabija nas smiercionosny smog

jak czolg pomalu bujam sie po terytorium wroga

wciaz nie jade po narzuconych przez ogol drogach

czarna kapoca

przybyl kat

smiechy cichna

mutylator okalecza pelna klamstw rzeczywistosc

to ten smog