snapback sb to moja jebana korona na drodze po penge
szczescie - innymi slowy czesciej chodze goly i wesoly
bo zdarza sie rozjebac w piec minut cala pensje
jaka pensje skoro nie pracuje
ale konsekwentnie ide po swoje by byc na gorze
i nie mowie o niebie bo chlam do zgona
chociaz blizej mi do piekla a musze stanac ponad
taki jestem i to mnie cieszy
rap gra to nie dziwka a dziewica wiec musze sie przebic
chcesz mi zaimponowac? to wez zwrotke przebij
ale jesli jest chujowa to te zwrotke przebij
moj sklad wie co zrobic by zarobic na siebie
ty jestes pelny zycia jak lykasz ziomkow nasienie
biore sie do roboty nie za dyche brutto
podstawiasz mi noge i pytasz sie jak mi idzie
emocje sie gotuja we mnie
bo twoje ziomy znowu se zajebia w nos
ze wkurwia ich ten caly zyciowy swad
scyzoryk sam sie rozklada
nie dam sobie na nia wejsc
slowa od dawna nie rania mnie
kazdy chce czyms zablysnac
ja cierpie na swiatlowstret
i tylko gonie sny z ulicy
tak jak moi ludzie chociaz zadni z nas lunatycy
wiem ze uslyszy swiat o mnie
to sie zaczelo na dole w piwnicy
a dzisiaj? jestem w budynku na innym levelu
musze pamietac ze to sie zaczelo
lepszej drogi miec nie moglem
wiesz co bedzie skoro serce zlote mam
sb maffija z duma nad daszkiem
swoim wrogom nie chce nawet splunac na maske
musze dbac o swoich a nie o reszte