sny z ulicy

beteo

przeciez to traperhoff

sny z ulicy trzeba gonic

yeah

sny z ulicy trzeba gonic

yeah

sny z ulicy trzeba gonic

yeah

sny z ulicy trzeba gonic

w szklance woda

a nie tonic

ona do red bulla wrzuca molly

w radiu znowu leci otsochodzi

slonce

kocham twoje oczy

kocham

kocham

kiedy slonce w nich zachodzi

znowu wyjezdzam zarobic

znowu wyjezdzam by wrocic

i tym razem nie do reichu

zdobyc ten swiat

ale nie wiem na chuj

tyle juz lat jade bez wypadku

ciagle zmieniam sie jak pikachu w raichu

mordo

nigdy wiecej placzu

ani taniego browaru

w mojej glowie tylko paris

wsiade w hiltonie na dachu

w mojej glowie tylko matrix

nigdy nie zaufam swiatu

ona mowi

sie mna zajmij

jestem spalony i nie ma tematu

dziewczyno

nie wierzylem w milosc

wiec prosze juz wiecej tym placzem nie katuj

co ty chcialas od wariatow

nie chce juz znowu wariatow

przejaralem caly jazz

kazda chciala zmienic mnie

ale nie da sie

czemu nie da sie

jak zyc

jak zyc

ej

sny z ulicy trzeba gonic

w szklance woda

a nie tonic

ona do red bulla wrzuca molly

w radiu znowu leci otsochodzi

slonce

kocham twoje oczy

kocham

kocham

kiedy slonce w nich zachodzi

znowu wyjezdzam zarobic

znowu wyjezdzam by wrocic

i tym razem nie do reichu

zdobyc ten swiat

ale nie wiem na chuj

tyle juz lat jade bez wypadku

ciagle zmieniam sie jak pikachu w raichu

mordo

nigdy wiecej placzu

ani taniego browaru

w mojej glowie tylko jak zyc

jak zyc

jak zyc

ej

jak zyc

jak zyc

jak zyc

ej

jak zyc

jak zyc

jak zyc

ej

jak zyc

jak zyc

jak zyc

ej

jak zyc

jak zyc

jak zyc

ej

sny z ulicy trzeba gonic

Full Lyrics: sny z ulicy - beteo