skurwysyny
nie ma nic bez przyczyny
nie ma co sie wozic
zobaczymy jak skonczymy
nie chce wytykac palcem ludzi
ktorym nie poszlo
bo moze sam se nie poradze z codziennoscia
skurwysyny
nie ma nic bez przyczyny
nie ma co sie wozic
zobaczymy jak skonczymy
nie chce wytykac palcem ludzi
ktorym nie poszlo
bo moze sam se nie poradze z codziennoscia
robimy z be plyte
chuj wie po co wlasciwie
nie mam juz nawet ochoty sie widziec z tym skurwysynem
ciagle tylko pije
robi dupy po burdelach
wali koks co melanz
lubi kogos sponiewierac
ja nie jestem lepszy
nie ma co pieprzyc
i tylko o tym juz potrafimy pisac teksty
a kiedys se gralismy na luzaku
saczac piwko
i w trase ruszalismy zajarani robic hip-hop
czemu do ciebie mowie
skoro cie tu nie ma?
moze czytam hip-hop
a jest napisane schizofrenia?
i tylko sobie wmawiam
ze dni mi spoko plyna
a leze w izolatce upierdolony slina
dostaje wiecej lekow
niz twoja apteka
ciagle cos majacze
dziwi sie nawet lekarz
i mi nie daje zadnych szans
mowiac krotko
a rodzina mnie widuje tylko przez weneckie lustro
skurwysyny
nie ma nic bez przyczyny
nie ma co sie wozic
zobaczymy jak skonczymy
nie chce wytykac palcem ludzi
ktorym nie poszlo
bo moze sam se nie poradze z codziennoscia
skurwysyny
nie ma nic bez przyczyny
nie ma co sie wozic
zobaczymy jak skonczymy
nie chce wytykac palcem ludzi
ktorym nie poszlo
bo moze sam se nie poradze z codziennoscia
jestem po powrocie z anglii
bo w polsce hajsy
nie czekaly na mnie
a ile mozna mieszkac u matki?
biore hajs
biore kredyt
za reke partnerke
i kupuje monstrualna kawalerke
na parapetowe nie mam nawet kogo zaprosic
nie mam juz rodziny
rapu ani dawnych znajomych
moje zycie to obsluga wozkow widlowych
ale mam gdzie upadac
nie miec sily sie podnosic
a moze sie zabije
strace dom i rodzine?
bede spal na dworcach
ale do lepszego zycia bilet
nie dla mnie
nie jestem na drodze do gwiazd
dzieciaki daja mi wino
jak je jebne na raz
zawsze to kreca i wrzucaja do netu
moj syn patrzy na smierc swojego autorytetu
slucha mojego rapu
nie chce byc nikim
za pare dni sie dowie
ze zamarzlem na ulicy
skurwysyny
nie ma nic bez przyczyny
nie ma co sie wozic
zobaczymy jak skonczymy
nie chce wytykac palcem ludzi
ktorym nie poszlo
bo moze sam se nie poradze z codziennoscia
skurwysyny
nie ma nic bez przyczyny
nie ma co sie wozic
zobaczymy jak skonczymy
nie chce wytykac palcem ludzi
ktorym nie poszlo
bo moze sam se nie poradze z codziennoscia
siedze w moim gabinecie
w baggy'ach i czapce z daszkiem
slucham dema
co mi je malolat dostarczyl tu wlasnie
wiem co ma w bani i jak bardzo mu zalezy
sprawdzam calosc
opiniuje i mowie
by w siebie wierzyl
nie moge go wydac
bo jednak biznes to biznes
ale paru producentow dla niego chociaz przycisne
widze
ze nie zaczal od stworzenia listy gosci
tylko usiadl
pomyslal - jak przekuc skills'y w propsy?
a moze mi sie uda
bede rapowal bez przerwy?
nie chodze na balety
mam zajete weekendy
w tygodniu robie klip i sie dogrywam na mixtape'y
a moje marzenia mam na wyciagniecie reki
gram koncerty takie
ze sala peka
i skala peka
kochaja mnie jak evidence'a
jestem dowodem
ze warto wierzyc w marzenia
tam kurwa sie widzimy
do zobaczenia!