jesli mnie nie lubisz
ja mam cie w chuju
ty chyba nie wziales pod uwage tego szczegolu
pamietam jak bylo
jak jest i jak mialo byc
ty pewnie nie pamietasz no to przypomne ci. wszyscy trzymali sie razem
wszyscy mowili duzo
a dzis jak sie widza po prostu nic nie mowia
chec posiadania zabrala im umysly
we mnie tez to jest ale nie przesadzam jak wszyscy
ziomka przewale jak bedzie biegl pod tira
pierdole akcje z niemiec
wiem jak sie zachowywac
nie pije z byle kim
nie jestem kolega wszystkich
ale jak wpadnie przyjaciel zaraz sie poleja litry
grono bliskich sie zaweza do takiego stopnia
ze siedzimy we dwoch palac wiadra od tygodnia
ale nie od tygodnia wiesz jak smutna jest prawda
kumple odchodza
zostaje pusta lawka
puste lawki
puste glowy
puste dusze
puste glowy
puste dusze
puste lawki
puste dusze
puste lawki
puste glowy
puste lawki
puste glowy
puste dusze
minelo troche czasu
kazdy poszedl swoja droga
ja tez
dlatego nie mam pretensji do nikogo
miej swoja wizje zycia
naprawde warto
kazdy z nas kolezanko jest jednoosobowa armia
wazne sa osoby
ktore zawsze sa
pomoga
niewazne ile byscie nie gadali
sa z toba
zyjecie wspolnymi tematami
nawet jesli jestescie w oddali
moj zmeczony umysl napada paraliz
i czuje sie tak jakby wszyscy swieci mnie ukarali
nocami pisze rap
mam dobry kontakt z bogiem
w dzien szukam starych plyt
jestem archeologiem
wyprzedzam konkurentow
choc sie z nimi nie scigam
robie sobie z nich uczte jak pierdolony kanibal
puste glowy raperow depcze i zapominam
to co oni robia to nie jest moj klimat
puste lawki
puste glowy
puste dusze
puste glowy
puste dusze
puste lawki
puste dusze
puste lawki
puste glowy
puste lawki
puste glowy
puste dusze