we krwi rozdarty na strzepy
twarz jagielly zzarta przez sepy
nigdy w monetach to detal
alkomat prysl i z nas prezent
ze lepszy homar; pieprzyc mcdonald
paleta w zlotych sztabach cala
na co chcesz? haracz? szmaragd? bo podoba ci sie jej szpara?
nie ma hajsu - nie ma balang
kochasz nas lub wypierdalaj
dzis zdrajcy warci mniej niz slina
zjarac ich wszystkich na final
widziales kiedys dychy w kopercie? wstyd
jak chuj seta ma jebniecie
to radze lepiej - koluj nas wiecej
za uliczny boks i cudze zony props
i gdy mnie panny kitraja w stanik
byc numerem jeden kartelem
marny zart ta taca w niedziele
moj teren to pelne portfele
ja i dwiescie plik daj jeszcze
jebac mniejsze sa git na reszte
dycha sie sprawdza w napiwkach
od pieciu trzymac dystans
wole miec za kumpli frankow
nie zdzierze brudnych kierman
maserati bierz nas i masz dzis passe na hajs i stawki
jak gram to tylko w pierwszej lidze kasyn
wole razem z bracmi w bandzie
ten sie bawi kto wiecej nakradnie
czy jakies mysli mnie drecza na te kilka minut przed smiercia
wkurwia mnie dzwiek moniakow ktore masz w kiermanie i brzecza