by z nienacka wcisnac pale ci w pysk
chciales miec ziom w gebie zloto
wiec niech mocz bedzie z toba
wiec jaraj sie tym tak jak siostra janka muzykanta
wesolych swiat wy scierwa
mam choroby na tle ktorych aids to katar
marynarz papaj na chama wjezdza ci piescia w kakal
wciaz mamy pieklo w baniach
fakt ten dalej sie nie zmienia
moj elementarz z pierwszej klasy to codex gigas
przy nagrywce w studiu po kolana stoje w rzygach
ta polemika kto z raperow zwija kwit
jestem jednoosobowym killa beez
moj caly sklad stoi w czarnych kapturach
twoj caly hajs i skurwialy anturaz
wjezdza powietrzna kawaleria
w jebanej grze na nerwach mam talent jak kirk hammett
marze o usuwaniu wackow z brudnych cip ich matek
nie chcialem byc pilkarzem
mam w chuju z kim gra neymar
ze kopniesz dzis w kalendarz
niech ludzka nacja zdechnie
chce wlasny program w telewizji
moj sukces was boli mocno
mozesz pochwo cmoknac mnie tam
gdzie krecone wlosy rosna
lamie w pol twoj kregoslup przez kolano jak bane
flow swiezy jak wyjety z bryly lodu chuj zboczenca
co przestali mnie sluchac
dzisiaj wpieprzaja metadon
wokol tych niewypalow pluje jak karabin
a ty szczerze sie paluj jak typ od black salami
moj caly sklad stoi w czarnych kapturach
twoj caly hajs i skurwialy anturaz
moj caly sklad stoi w czarnych kapturach
twoj caly hajs i skurwialy anturaz