normalny dzien jak tamten - kazdy
jeszcze ciazy widmo smierci matki
puste mieszkanie jakas muzyka z kompa
odkad nie mam dupy dawno nikt tu nie sprzatal
biore telefon z pudelka z pizza
i dzwonie do ziomka niech wpada tu z czysta
ostatnio moj gul sie nia troche zachlysna
odstawimy ja jak problemy prysna
1l na 2 rozjebany umysly nietrzezwe zwierzece glodne wrazen
ziom mowi - dawaj cos ci pokaze
czy nie? to bylo by glupie
a zreszta co to za zycie? chuj mu w dupe!
nie da sie uzaleznic po pierwszym strzale
odplywam na razie. mam pokute rece krew jeszcze krzepnie na nich
w bani strach i ciemno przed oczami czaisz?
ze ma flote wiec ide mowiac
dawaj hajs to dobra ci podaruje aids
on zobaczyl igle na ktorej zaschnela krew
oddal portfel potem ja zaczalem coraz szybciej biec
otwieram portfel - kurwa nie do wiary
brak gotowki szybko dawaj dragi!
ze mozna na mnie robic tagi
co mam w bani boze wez mnie zabij
albo sam to zrobie jak nabiore odwagi
ale sie trzese chce byc zlotym strzelcem
zamknac oczy obudzic sie w piekle
chce to wkuc i odplynac na zawsze
pozegnac swiat i powiedziec matce czesc
scigal sie dzis wali w kanal - szczur!
scigal sie dzis wali w kanal - szczur!
budze sie z wenflonem w zyle
dla ktorej usmiechu kiedys zylem
jesli ktos mi tu zostal to ona rozpromieniona
obolaly czuje sie jak scierwo
szepcze mi do ucha przejdziemy przez to
ludzie patrza na mnie i nie widza nic
jakbym byl przezroczysty i nie mial prawa zyc
nie zastanawia was czemu jestem tu gdzie jestem?
nie licze na wspolczucie - wez je!
wiem jak to jest byc najnizej
lecz dzis jest inaczej mam perspektywe
odkad nie cpam nie zyje jak smiec
ze cpun zawsze wraca tam skad jest
scigal sie dzis wali w kanal - szczur!
scigal sie dzis wali w kanal - szczur!