sztorm nadciaga

wac toja

ty o niczym nie wiesz boy

ale wiedz jedno

wiedz

ze cos sie dzieje

a przede wszystkim to

ze to. to m m v 2

m m v 2

mish mash volume 2

wac toja i onija

demony wychodza ze mnie powoli

a stoje wpatrzony w to jak slup soli

choc obraz ten

budzi we mnie odraze

ja nie odrywam wzroku bo to piekne jest

jednoczesnie

rownoczesnie niszczy mnie

ale pokusa zmusza bym nie ruszal sie

obserwuje i czuje na sobie ten dotyk

to dotyk

te ciarki na barki mi wchodza

dlonie kochanki po ciele mym wodza

to poziom czarny

jak diabli ogon

tobie fajki szkodza

wokol mnie tyle dymu jakbym kawalki ciala palil w piekarniku

sie nie wymiguj lepiej patrz co sie dzieje

to tony syfu na duszy

na ciele

wciaz krusze i miele

jak faust kusze siebie

by to piekielne brzmienie bylo moim niebiem

i nie wiem

czy robie dobrze

czy zle

na ziemie upadam mocno z kolejnym dniem

wylewam emocje jak ty na mnie gniew

wiec

pierdolic ciebie i to

ze robie zle

moze

to m m v 2

m m v 2

mish mash volume 2

wac toja i onija

to m m v 2

m m v 2

mish mash volume 2

wac toja i onija

sztorm dopiero nadciaga ty nie wiesz nic

nic nie rozumiesz

nic nie uratuje ich

to wszystko to nic

ty lepiej siadaj i badaj kajdany

i kto tu czym wlada

opowiesc ich spada na bity to nie problem

a to dobre

drobne gry slowne

kto ma problem

pierdolony problem

niech go rozwiaze lub zawiaze morde

to poczatek konca byc moze

koncem poczatek wiec morda pastorze

odwrocony krzyz

to moj proporzec

ide z tym na sam szczyt

czy po sam koniec?

nie ma

ze nie dam rady

to nierealne

pozmieniam wam szyk w barykady wjade walcem

w ciaglej walce o cos tam

wlaczam nitro

od need for speed

sztorm dopiero nadciaga

nie wiesz nic

sztorm dopiero nadciaga

nie wiesz nic

to m m v 2

m m v 2

mish mash volume 2

wac toja i onija

sztorm dopiero nadciaga ty nie wiesz nic

nic nie rozumiesz

nic nie uratuje ich