ty jak pina colada w dloniach slodka
trzes tym pijana jak panna cotta
rozsiewasz zapach po lozach i gosciach
rozstawiasz ich w obrozach po katach
dusza za kratami jak burberry
nadzieje znow na hajs zmienisz
z drugiej strony w domu puste sciany cztery
mowisz wiesz czego chcesz
niejeden chcialby tam dostac
ty tantiemy za westchnienia i za orgazm
grasz tym co masz - to gra boska
a na ramieniu szatan mowi: pij do dna"