tik tak - puya

wac toja

ty jak pina colada w dloniach slodka

trzes tym pijana jak panna cotta

rozsiewasz zapach po lozach i gosciach

rozstawiasz ich w obrozach po katach

dusza za kratami jak burberry

uczucia

nadzieje znow na hajs zmienisz

z drugiej strony w domu puste sciany cztery

mowisz wiesz czego chcesz

ale to nie ty

serce twe

niejeden chcialby tam dostac

ty tantiemy za westchnienia i za orgazm

grasz tym co masz - to gra boska

a na ramieniu szatan mowi: pij do dna"