z toba odbilem sie od dna
podalas mi reke i pomoglas wstac
dzisiaj patrzysz na mnie tak
jakbym ciagle tylko cpal i zamienial zycie w szlam
chyba dzisiaj tylko ja wiem czego mozesz chciec ty
rozne czasy w moim zyciu byly
przez to bylem tu niezywy
bylem gdzies indziej aktywny
chodzilem do marnej tyry tam robilem marne grosze
nie patrzysz nigdy na forse
z toba odbilem sie od dna
podalas mi reke i pomoglas wstac
oklamalem cie mowiac ze wszystko gra
w mojej rece tli sie blant
odpalam go po to by spokojnie spac
czasem chce spokojnie spasc
gdy wyplywam na powierzchnie widze calkiem nowy swiat
nie mysle o tym jak moglas
coraz czesciej takie miewam
wczesniej mialem ciezki dzien
jak gram to moja scena jest
wtedy ta radosc to nie sciema
no i odrzuce ten narkotyk
nawet nie wiesz ile znaczy twe slowo i dotyk
oklamalem cie mowiac ze wszystko gra
w mojej rece tli sie blant
odpalam go po to by spokojnie spac
z toba odbilem sie od dna
podalas mi reke i pomoglas wstac