wosk

taco hemingway

znow pioruny oraz deszcze na zoli

dworzec gdanski ciagle teskni za bowiem

plyt sluchalem zamiast stawiac sie na lekcje na woli

slaby uczen

ale po dekadzie jestem na swoim

zeszlo epek ponad dziesiec patoli

miedzy nami spoko

weszlo drugie miejsce na olis

mam ambicje

powodzenia jak mi zechcesz zabronic

w trakcie picia rosna pragnienia

jam sie ledwie napoil

panie romanie

niech pan leje napoje

bo juz minely czasy grania za te szescset na dwoje

piekna nuda mnie pochlania

tak jak w rejsie" nastroje

Full Lyrics: wosk - taco hemingway