wyblakle mysli
Singer:sokol
albo przezroczysty proszek
on mial torszyny z bazaru
a ona plastikowe perly od bulgarow
rzucil go z wislanych bulwarow
to wtedy otoz witek mokotow
rozpoczal od przyjecia tym kamieniem w leb pasmo klopotow
witek koszule mial jak pan
brzydki kazek szybko mu zdjal koszule ta
i przetanczyl z lidka parkiety wszystkich melin mu nieobce byly
wyjechal z dyni i usunal tryby
jak w morde strzelil bylo to w '90
pod trzynastka mieszkal chrobry
no i ten plakat wyblakly do polowy
albo przezroczysty proszek
dwa lata starsza ode mnie
miala ten wzrok warty milion dolarow
i nie mielismy na nia czarow
kamien przyjal wprost na klipe
ja pamietam wciaz obrazek
kop na lico prolongowal w witku przerwe
a lidkowy lisc ugruntowal w niej dyskrecje
zabral ja jak jaskiniowiec
z koszula z rembertowa i calym witkowym zdrowiem
pamietam z chrobrym jaralismy siuwaks w oknie
i przycielismy ja jak tak w strugach deszczu moknie
deszczu strugi wtedy jeszcze nie poznalem
ten plakat u chrobrego do polowy byl z van dammem
albo przezroczysty proszek
witek nie placil juz za nic
kolejny miesiac wode w ryj lal z kolezkami
a kazek od sprezyny pocharatal przyrodzenie
przy roztopach nadeszla zmiana pokolen
bo chlopak nasz stracil rower
na tym rowerze wozil pornosy na skre
gin z tonikiem miala w szklance
gin z butelki nie spelnil lidkowych marzen
zabrala z nimi ja zbiorowa smierc w autokarze
wyblakly jean-claude przypomnial mi o tym zdarzeniu