a teraz udalo nam sie polaczyc z kolejnym sluchaczem
slyszalem nowy kawalek slonia
i to co on gada o. to jest jakas
kazda z tych zmij przy sloniu jest niczym kutas kolibra
nie bede spluwac po ksywkach
bo nawet z ksyw ich nie znam
zasiegi mam wiekszy zwis niz centaur
twoja recenzja kolo kija lata mi
robie to latami bez plecow u branzowych latawic
utopie swiat w kaskadach krwi
slychac mnie az w alfa centauri
jestem wciaz tak popularny tu jak gwalt na plebanii
niech sie mama nie martwi
przestane klnac i odpuszcze sobie wlamy do aptek
szykuj sie na piaty pazdziernik
taki rozpizdziel na trackach wylacznie slon ci zapewni
twoja sasiadka garscia pcha do mordy tabletki
niech wykurwi wszystkie korki na dzielni
dzieki kazdemu kto za moja prace zaplaci
tu gdzies wyskoczy kwadracik
wyszczywam kwas na tracki
mam flow i steelo wciaz fajne
wiec to kup albo zryj kutasa sztywnego jak bob marley
nagle raperow wiecej jest niz wdow po wojnie
kazdy gada to samo brzmiac do tego w chuj podobnie
mam turbo pompe jak no name sie chwali fejmem
kazdy ich tani wers jest jak ich szmaty prady z aliexpress
wyprzedzam twoj kazdy ruch jak kasparow
za to mam skrzydla tak wielkie
ze moglbym osuszyc baltyk
a skatuje go jak richard ramirez
na twarzach lekka odraza zawsze
nie bede ryczal na bicie i pisal smutnych tekstow
ludzkosc chce wiecej seksu
wiecej krwi niz plynelo w okopach pierwszej wojny
ja tez chce wiecej w chuj
ze za samogwalt nie placa piecset plus
idz sie przewietrzyc ty pochwo
wciaz latam w logowce z mozgiem i kibicuje pistonsom
mam styl tak pozytywny jakby sponsorowal mnie prozac
wedlug mnie aborcja powinna byc obowiazkowa
nie bawi cie moj humor? no coz
siadam ci dupa na ryju i zjezdzam glowa po schodach
dam ci kolejny album goretszy niz spod laptopa
juz czuc moj smrod na blokach
jestem dzieckiem annabelle i chuckiego wsrod tych dmuchanych lal
niech caly swiat widzi moj podly livestream
wujek slon na zywo zrobi ci unboxing czaszki
zabieram sie brzeszczotem za korpus
by w twojej klatce piersiowej zrobic domek dla kotkow
zdzieram ci skore z twarzy
moj rap wciaz trupem wali
scena szczerze niech zdycha
krzycze do odcietych uszu
zebys lepiej mnie slyszal