i przezylem wielkie szczescie
przelecialo mi przez palce
szybko tu przezylem mego zycia pol
i przezylem wielkie szczescie
przelecialo mi przez palce
szybko tu przezylem mego zycia pol
one sa i slodko spia na strychu
robie ten kawalek dla rapu milosnikow
i nie tak latwo szukac mnie byku
moj przyjacielu jak tak robisz to stoj
ma rodzina mnie wspiera za to kocham ja w chuj
i zylem bracie tutaj jak krol
nie przeliczysz tego w sos
kiedy zdrowie da ci dobrze w kosc
nie pomoze ci nawet zlamany grosz
nie nastawiam sie na ilosc
bo znam ludzi ktorych laczy milosc
i sa szczesliwi nawet kiedy jada
i przezylem wielkie szczescie
przelecialo mi przez palce poszlo w chuj
szybko tu przezylem mego zycia pol
i przezylem wielkie szczescie
przelecialo mi przez palce poszlo w chuj
szybko tu przezylem mego zycia pol
znow po ciezkiej nocy budzi mnie swit
dzis mam kilka wazniejszych spraw niz kwit
lapie sie czesciej ze licze dni
jako mlody dzieciak okradalem bliskich
dzis wychodzac z domu staje na stary prog
i ide z buta do ojca na grob
tak szybko przezylem juz zycia pol
juz wkrotce zobacze cie tato znow. i nie pekam choc bardzo cienki jest lod
bo dzis pachnie dla mnie nawet najgorszy smrod
mojej mamy juz nigdy nie nazwe stara"